Zobacz nagrania wideo z Seminarium Rozwoju Osobistego (prowadzą: Witold Wójtowicz i Sebastian Schabowski)

03.02.07

Jak myślą bogaci?

Dodane do Psychologia osiągnięć o 18:44 ( Sebastian Schabowski)

Trafiłem dziś na Amazonie na książkę “Secrets of the Millionaire Mind: Mastering the Inner Game of Wealth”, której autorem jest T. Harv Eker. Całość zapowiada się bardzo ciekawie - wśród recenzji znalazłem taki tekst:

Beyond humor, this book compares the rich to the poor with these assertions:
1. Rich people believe “I create my life.” Poor people
believe, “Life happens to me.”
2. Rich people play the money game to win. Poor people
play the money game to not lose.
3. Rich people are committed to being rich. Poor people
want to be rich.
4. Rich people think big. Poor people think small.
5. Rich people focus on opportunities. Poor people focus
on obstacles.
6. Rich people admire other rich and successful people.
Poor people resent rich and successful people.
7. Rich people associate with positive, successful
people. Poor people associate with negative or
unsuccessful people.
8. Rich people are willing to promote themselves and their
value. Poor people think negatively about selling and
promotion.
9. Rich people are bigger than their problems. Poor
people are smaller than their problems.
10. Rich people are excellent receivers. Poor people are
poor receivers.
11. Rich people choose to get paid based on results. Poor
people choose to get paid based on time.
12. Rich people think “both.” Poor people
think “either/or.”
13. Rich people focus on their net worth. Poor people
focus on their working income.
14. Rich people manage their money well. Poor people
mismanage their money well.
15. Rich people have their money work hard for them. Poor
people work hard for their money.
16. Rich people act in spite of fear. Poor people let fear
stop them.
17. Rich people constantly learn and grow. Poor people
think they already know.

Brzmi to wszystko niezwykle prawdziwie :)

PS

Dodam, że ta książka jest sprzedawana w pakiecie z “The Attractor Factor: 5 Easy Steps for Creating Wealth (or Anything Else) from the Inside Out” autorstwa Joe Vitale…

30.01.07

Prosty sposób na zarabianie w internecie

Dodane do Perełki wśród ebooków, Psychologia osiągnięć o 23:58 ( Sebastian Schabowski)

W ostatnią niedzielę miałem okazję wygłosić wykład pt. “Śladami wielkich mówców motywacyjnych” na zjeździe Klubu Sukcesu, w Katowicach. Nie będę tu opisywał tego wydarzenia (multimedialna relacja będzie niebawem dostępna dla prenumeratorów biuletynu sukcesu na Osiągaczu), chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewien ważny i niedoceniany sposób na zarabianie w internecie, o którym mówił gospodarz katowickiego spotkania - Irek Tomczyk i który również sam wymieniłem w swoim wykładzie.

Chodzi o prowadzenie własnego bloga. Tak, bloga. Jak to się ma do ZARABIANIA? Okazuje się, że jest to jeden z najprostszych (i całkowicie darmowych) sposobów na zaczęcie zarabiania online.

Czy wystarczy jednak wrzucić na bloga np. same reklamy ebooków i już?

Zupełnie nie tędy droga.

Blog powinien być związany z Twoją pasją, powinien przekazywać WARTOŚCIOWE informacje - odwiedzający go internauci powinni mieć motywację, by WRÓCIĆ po jakimś czasie i sprawdzić, co ciekawego pojawiło się na Twoim blogu. Jak więc zatem połączyć wartościowe treści z odrobiną reklamy i zacząć zarabiać 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu? To już temat na książkę… Na szczęście taka właśnie książka istnieje i gorąco ją polecam wszystkim zainteresowanym zarabianiem na własnym blogu:

Blogi od A do… sławy i pieniędzy

26.01.07

Tajny manuskrypt

Dodane do Psychologia osiągnięć o 16:46 ( Sebastian Schabowski)

Jeśli podobał Ci się film “The Secret”, to z pewnością ucieszy Cię moje dzisiejsze odkrycie. Na stronie:

http://www.secretmanuscript.com

znajduje się bezpłatny kurs e-learningowy (4,5 h nagrań MP3, teksty i ćwiczenia). Jak już wspomniałem, tematyka jest bardzo zbliżona do tematyki filmu (Law of Attraction itd.). Nie miałem jeszcze czasu, by naprawdę zagłębić się w jego treści, ale z tego, co przeglądałem widzę, że kurs jest badzo wartościowy.

“You are always right, but not always correct.”

23.01.07

‘Rapport’ do raportu

Dodane do Psychologia osiągnięć o 23:17 ( Sebastian Schabowski)

Czytając ostatnio książkę “Retoryka podręczna” - czyli jak wnikliwie słuchać i przekonująco mówić, znalazłem pewien fragment, który najpierw mnie zaciekawił, a chwilę później rozczarował. Oto on:

Teraz prosimy Cię, Czytelniku, o baczną uwagę. Chcemy bowiem pomóc Ci zastanowić się, jakie wnioski z tych rozważań dotyczących symultaniczności gestów możesz wysunąć jako mówca i co z tych wniosków wyniknie.

Możesz pomyśleć tak: skoro podobne gesty świadczą o tym, że jestem jego sprzymierzeńcem komunikacyjnym, to będę stosował tę sztuczkę. Zawsze wtedy, gdy będę chciał zjednać sobie rozmówcę, ustawię się lub usiądę w podobny sposób jak on i powtórzę kilka gestów, które on wykona. Zapewnię sobie tym przychylność jako podzielający jego sposób rozumienia pojęć.

Jeśli wpadłeś na taki “genialny” plan (albo wcześniej podpowiedziały Ci go jakieś publikacje w rodzaju Mowa ciała w 30 minut), wypróbuj go. Człowiek wszak najlepiej uczy się na własnych błędach. Spróbuj i zajrzyj tu, kiedy wykonasz swój plan. Jeśli jednak nie chcesz odrywać się od lektury, uprzedzimy Twoje spostrzeżenia.

Nie da się manipulować mową ciała, bo - wbrew pozorom - nie da się manipulować ludźmi przy jej użyciu. Może to się udać na chwilę, ale nigdy nie na dłuższą metę. Ludzie są niezwykle wyczuleni na wszelkie przejawy sztuczności w komunikacji w ogóle, a w szczególności w komunikacji niewerbalnej. Gesty, o których pisaliśmy, pojawiają się bardzo spontanicznie podczas komunikacji i tak, jak łatwo jest odróżnić szczery uśmiech od uśmiechu udawanego, tak i w tym przypadku gesty, które nie wynikają z autentycznego porozumienia i zrozumienia, są odbierane jako nienaturalne, wystudiowane, a zatem fałszywe i w założeniu manipulacyjne.

O ile cała książka zawiera wiele cennych porad, o tyle ten fragment wydaje mi się być bardzo daleki od prawdy.

Istnieje takie pojęcie jak rapport. Szczegółową definicję i sposoby użycia znajdziesz tutaj. Mistrzem budowania takiego natychmiastowego, głębokiego porozumienia z rozmówcą był Milton H. Erickson. Jego wiedza, opisana przez twórców NLP jest w tej chwili dostępna w postaci książek i warsztatów. Częścią kursu internetowego NLP w biznesie (Piotra Å?abuza) jest filmik, który świetnie pokazuje potęgę rapportu i jego zastosowania (polecam!).

Podstawą budowania komfortowego kontaktu na poziomie nieświadomym jest właśnie dopasowanie się do rozmówcy. Wejście w jego świat. Nie chodzi tu o małpowanie gestów, a o subtelne nawiązywanie do jego mowy ciała, mówienie z taką samą prędkością jak on, świadomość systemów reprezentacyjnych (inaczej mówimy do wzrokowca, inaczej do słuchowca, a jeszcze inaczej do czuciowca). Do tego dochodzi wiedza na temat metaprogramów i innych ciekawych rzeczy, a przede wszystkim SZCZERE zainteresowanie się drugą osobą, co znacznie pomaga nam zbudować rapport właściwie już od pierwszych chwil rozmowy.

Rezultaty świadomego stosowania tzw. aktywnego słuchania i właśnie rapportu przeszły moje najśmielsze oczekiwania, kiedy zacząłem używać tych technik w praktyce. Bardzo “ciekawie” brzmi w tym kontekście zdanie z powyższego fragmentu: “Spróbuj i zajrzyj tu, kiedy wykonasz swój plan.” - nie tylko ze względu na użycie słowa spróbuj, które programuje porażkę, ale i na sugerowanie, że rapport da się z sukcesem “wypróbować” i wydać na niego wyrok po pierwszym, nieudolnym użyciu. Dla mnie rapport to trudna sztuka, której jednak naprawdę warto się nauczyć.

07.01.07

Skąd się biorą milionerzy?

Dodane do Ciekawostki, Psychologia osiągnięć o 15:19 ( Sebastian Schabowski)

Natrafiłem w sieci na bardzo ciekawą recenzję, jeszcze ciekawszej (zapewne) książki. Obala ona mity na temat bogactwa, które niestety jeszcze funkcjonują w naszym społeczeństwie i przyczyniają się do jego ubóstwa. Pozwolę sobie zacytować fragment:

W opinii tzw. większości bogactwo jest przeważnie niezasłużone, nawet jeśli zostało uczciwie, legalnie odziedziczone. Ludzie nie widzą wprawdzie niczego zdrożnego w majątku zdobytym pracą, myślą czy wysiłkiem, nie rażą ich miliony zarabiane przez wybitnego sportowca, muzyka czy aktora filmowego z trudnością jednak akceptują bogatego przemysłowca czy handlowca, podejrzewając w ich działaniach podstępne machlojki i ciemne sprawki. Tymczasem - jak wynika z badań, które doprowadziły do powstania “Sekretów amerykańskich milionerów” - ponad 80 proc. najbogatszych Amerykanów, to ludzie, którzy dorobili się majątku uczciwie, i do tego SAMI! Nikt im go nie podarował, nikt nie zapisał w testamencie, nie wygrali go też na loterii. Nierzadko wychowani w nędzy, doszli do pieniędzy wyłącznie własną pracą, ryzykiem, inicjatywą, wysiłkiem i wyrzeczeniami. Dzięki swojej pracowitości i przedsiębiorczości tworzą miejsca pracy dla milionów innych, mniej zaradnych, mniej przedsiębiorczych, czy - co tu ukrywać - bardziej leniwych bliźnich. Dzielą się swoim bogactwem, swoją pracą z innymi, a mimo to trudno dostrzec, by spotykała ich za tę dobroczynność wdzięczność. Wciąż zarzuca im się chciwość i żądzę bogacenia się.

Zwykły śmiertelnik nie potrafi, a właściwie nie chce zrozumieć, że bogactwo może być (albo wręcz musi być) efektem żmudnej, ciężkiej pracy. Zakładając, że majątek jest wyłącznie rezultatem oszustw, matactw, a w najlepszym razie dobrego urodzenia, wrodzonego talentu czy szczęścia na loterii, usprawiedliwia swoją bylejakość, lenistwo i brak inicjatywy. Dlaczego jestem biedny? Ponieważ nie odziedziczyłem spadku, nie wygrałem na loterii, nie mam talentu Placido Domingo, czy skoczności Michaela Jordana. Nie dopuszcza nawet do głowy myśli, że można zostać człowiekiem bogatym dzięki ciężkiej pracy, wyrzeczeniom, dzięki samodyscyplinie. A w taki właśnie sposób zdobywa majątek znakomita większość milionerów. Krytykujemy ludzi bogatych, bo są dla nas wyrzutem sumienia. Bo uświadamiają nam, że są od nas lepsi…

Cała recenzja jest dostępna na stronie:

http://www.kapitalizm.republika.pl/recenzje/stanley.html

03.01.07

GTD na Nowy Rok

Dodane do Psychologia osiągnięć o 23:42 ( Sebastian Schabowski)

W poszukiwaniu coraz to lepszych sposobów na zarządzanie czasem skusiłem się wreszcie i poświęciłem trochę czasu na studiowanie książki Davida Allena “Getting Things Done”. Od dawna ocierałem się o ten temat drążąc zagadnienie zarządzania czasem, a nawet czytałem o tym u a.dan.ti!, ale dopiero teraz miałem czas i noworoczną motywację, by się temu bliżej przyjrzeć.

System GTD jest dość rewolucyjnym rozwiązaniem - wychodzi on z założenia, że tradycyjne metody organizacji pracy nie sprawdzają się we współczesnym świecie i potrzeba nam nowych metod - zdolnych gromadzić informacje o ogromnych ilościach spraw, jakie mamy do załatwienia i odpornych na “zakłócenia” (np. jakieś nieprzewidziane/niezaplanowane zdarzenia).

Podstawowym założeniem GTD jest uwolnienie umysłu od konieczności ciągłego pamiętania na jakim etapie jakiej sprawy jesteśmy, co musimy zrobić w jakim terminie itd. Pozostawianie tego w pamięci wytwarza niepotrzebny stres - Allen radzi, by wszystko to wyrzucić z siebie - na papier lub do komputera (do jakiegoś miejsca/systemu, któremu możemy zaufać).

Co tydzień powinniśmy robić tzw. “weekly review”, czyli przegląd wszystkich projektów, które aktualnie mamy. Projektem może być dowolne zadanie, np. nauczenie się szybkiego pisania na klawiaturze. Każdy projekt składa się z celu końcowego (np. pisać bezwzrokowo 50 słów na minutę) i ma przypisane następne działanie - po prostu następny krok, który “pchnie” daną sprawę do przodu (np. wybrać i kupić program do nauki szybkiego pisania na klawiaturze).

Pomysł polega na tym, by w ciągu tygodnia nie spędzać niepotrzebnych godzin martwiąc się, że czegoś nie zrobimy, czy też coś przegapimy, a móc automatycznie wykonywać proste kroki, które zdefiniowaliśmy dla każdego zadania.

David mówi tu wręcz o sprowadzeniu pracy intelektualnej do pracy fizycznej. Pracownik fizyczny zwykle nie musi się zbyt długo zastanawiać nad tym, jaki powinien być jego kolejny krok, kolejne działanie. Jeśli sporządzimy sobie listę projektów i przypiszemy każdemu następne działanie - możemy działać jak automat, bez zbędnego stresu i tracenia czasu.

Które zadanie wykonać w jakim terminie? Tutaj Allen poleca, by kierować się intuicją i okolicznościami. Jeśli czekam na wizytę u lekarza - mogę np. czytać książkę, którą zawsze mam ze sobą do poczytania w przymusowo wolnym czasie. Jeśli mam dwie godziny do wyjścia z domu - mogę zająć się zadaniem, które wymaga 1,5h wytężonej pracy itd. Dzięki elastycznemu wyborowi czynności odczuwamy jeszcze mniej stresu niż gdybyśmy mieli wszystko zaplanowane z góry, bez względu na miejsce/okoliczności.

David radzi też, by mieć zawsze ze sobą coś, co pozwoli zapisać dobre pomysły, które mogą przyjść nam do głowy w najmniej spodziewanych okolicznościach. Dla jednych będzie tu przydatny notatnik, inni będą używać do notowania swojej komórki, jeszcze inni nagrają pomysł w wersji głosowej na kieszonkowym odtwarzaczu MP3… Z tego, co wynika z tej notki - jest to praktyka stosowana również przez Shrew :)

Cały pomysł GTD jest bardziej złożony niż jestem to w stanie wyjaśnić w tej krótkiej notce. Powiem tylko, że opiera się on na zdrowym rozsądku i DZIAÅ?A. Już sam sposób radzenia sobie z zalewem e-maili bardzo mi ostatnio pomógł :)

Przydatne linki:

Oficjalna strona The David Allen Company:

http://www.davidco.com/

Darmowe podcasty na temat GTD:

http://www.davidco.com/podcast.php

Polskie tłumaczenie “Getting Things Done”:

“Sztuka efektywności. Skuteczna realizacja zadań”

Film z Davidem Allenem:

http://video.google.pl/videoplay?docid=-3376663226661897311

21.12.06

Kim jest Mike Litman?

Dodane do Psychologia osiągnięć o 21:47 ( Sebastian Schabowski)

Mike jest jednym z ludzi, na których wzoruję się najbardziej. Dlaczego?

- jest nowojorczykiem :)

- jest świetnym mówcą motywacyjnym

- zrobił fortunę wykorzystując internet i wydaną przez siebie książkę

Wszystko to jest dość bliskie temu, co chcę robić w życiu.

Dziś polecam Wam jego artykuł “5 prostych przyczyn, dla których większość ludzi nigdy nie staje się bogatymi …i jak upewnić się, że Ty będziesz bogaty!” - jest dostępny w oryginale, tutaj:

“5 Simple Reasons Most People Will Never Get Rich …and How To Make Sure You Do!”

Być może za jakiś czas wydamy jego bestseller “Conversations With Millionaires” w Złotych Myślach :)

PS

Strona domowa: http://mikelitman.com/

18.12.06

Dlaczego warto zostać milionerem?

Dodane do Psychologia osiągnięć o 20:31 ( Sebastian Schabowski)

Jim Rohn w wywiadzie udzielonym Mike’owi Litmanowi opowiada bardzo ciekawą historię ze swojej przeszłości. Oto, jak wyglądała jego rozmowa z mentorem…

- “Sugeruję Ci, byś postawił sobie za cel zostanie milionerem.” - rzekł mentor.

Zaintrygowało to młodego Jima Rohna. A mentor kontynuował:

- “A oto dlaczego tak mówię…”

- “Nie musisz mi mówić dlaczego, przecież to oczywiste, że wspaniale byłoby mieć milion.” - przerwał Rohn.

- “Nie, z takim podejściem nigdy go nie zdobędziesz. A wracając do DLACZEGO: postaw sobie za cel zostanie milionerem po to, by stać się kimś, kto może osiągnąć taki cel. Chodzi o umiejętności, które musisz zdobyć, osobę, którą musisz się stać, co musisz wiedzieć o rynku, o zarządzaniu czasem, pracy z ludźmi, kontrolowaniu swojego ego, byciu uprzejmym, jak również byciu silnym, co musisz wiedzieć o społeczeństwie, biznesie, rządzie, podatkach… - to wszystko, czego musisz się nauczyć i kim musisz się stać przedstawia prawdziwą wartość. Nie ten milion dolarów. Kiedy już będziesz milionerem, możesz rozdać wszystkie pieniądze, bo to nie one są najważniejsze - najważniejsze jest, jaką osobą się stałeś.

15.12.06

Wywiad z Joe Vitale

Dodane do Psychologia osiągnięć, Złote Myśli od kuchni o 14:49 ( Sebastian Schabowski)

Strona z relacją i wywiadem jest już gotowa. Zapraszam:

http://vitale-w-polsce.zlotemysli.pl/

Nagranie wideo nie obejmuje całego wywiadu, bo nie planowaliśmy tego kręcić, natomiast w trakcie jego przeprowadzania Marta wpadła na genialny skądinąd pomysł użycia aparatu cyfrowego jako kamery :)

Chcę podziękować wszystkim, którzy spowodowali, że ten weekend w Warszawie miał tak wspaniałą atmosferę…

PS

Joe Vitale od jakiegoś czasu coś nie może przestać pisać o Polsce: http://mrfire.blogspot.com/ - to jego blog. A teraz coś, co obiecałem Nerrisie: http://thevideoqueen.com/ - to jej strona. Świetnie się z nią rozmawiało o tworzeniu filmów przeznaczonych do użycia w sieci. Ona się w tym specjalizuje, a gra jest rzeczywiście warta świeczki - i nie mówię tu tylko o błyskawicznym zdobyciu popularności przez Kononowicza ;)

07.12.06

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

Dodane do Perełki wśród ebooków, Psychologia osiągnięć o 21:40 ( Sebastian Schabowski)

Pisałem kiedyś o książce Napoleona Hilla - “Think and grow rich”. Dziś pora na kolejną perełkę z wczesnych lat XX wieku, czyli książkę: “How To Win Friends And Influence People” - po polsku: “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” (autorstwa Dale Carnegie).

Przez 10 lat był to bestseller wg The New York Times - jak widać, warto się zainteresować zgłębianiem tej dość rewolucyjnej wiedzy. Dotychczas przeczytałem między innymi, że nie należy krytykować innych - nawet konstruktywnie. Ciekawe, co będzie na dalszych stronach książki, która okazała się przełomem w USA…

Oto, krótki spis treści z Wikipedii:

Fundamental Techniques for Handling People:

  • Don’t criticize, condemn or complain.
  • Give people a feeling of importance; praise the good parts of them.
  • Get the other person to want to do what you want them to by arousing their desires.

Six Ways to Make People Like You:

  • Be genuinely interested in other people.
  • Smile.
  • Remember and use people’s names.
  • Encourage others to talk about themselves and listen to them.
  • Discuss what the other person is interested in.
  • Make the other person feel important.

Twelve Ways to Win People to Your Way of Thinking:

  • Avoid arguments.
  • Show respect for the other person’s opinions. Never tell someone they are wrong.
  • If you’re wrong, admit it quickly and emphatically.
  • Begin in a friendly way.
  • Start with questions the other person will answer yes to.
  • Let the other person do the talking.
  • Let the other person feel the idea is his/hers.
  • Try honestly to see things from the other person’s point of view.
  • Sympathize with the other person.
  • Appeal to noble motives.
  • Dramatize your ideas.
  • Throw down a challenge.

Nine Ways to Change People Without Giving Offense or Arousing Resentment:

  • Begin with praise and honest appreciation.
  • Call attention to other people’s mistakes indirectly.
  • Talk about your own mistakes first.
  • Ask questions instead of giving direct orders.
  • Let the other person save face.
  • Praise every improvement.
  • Give them a fine reputation to live up to.
  • Encourage them by making their faults seem easy to correct.
  • Make the other person happy about doing what you suggest.

Notkę o tym dziele w Wikipedii możesz przeczytać klikając tutaj.

« Poprzednie Nastepne »